Kobieca broń
W żadnym ze znanych mi zbiorów cytatów nie ma zwrotu „kobieca bron”.
Niektórzy niezbyt uprzejmie nazywaja to „kobieca przebiegłoscia” czy
„kobiecymi sztuczkami”. Mimo jednak całego cynizmu, jaki kryje sie pod tymi
okresleniami, żaden meżczyzna nie może zaprzeczyc, że odczuwa jednoczesnie
szacunek i strach przed ta „bronia”. Nie może też zaprzeczyc, że i on stosuje
zasade: cel uswieca srodki. Czy to nie meżczyzna wymyslił, że na wojnie i w
miłosci wszystkie srodki sa dozwolone?
Jest wiele prawdy w tym, co mówia Rosjanie, że gdyby nawet kobieta była
ze szkła, to i tak nie można by jej przeniknac. Kobiety po prostu lepiej opanowały
sztuke skrywania swych mysli. Poza tym, w przeciwienstwie do nie tylko bardziej
zacnych, ale i obdarzonych mniejsza fantazja meżczyzn, sa mniej bojazliwe.
Potrafia wykorzystywac swa intuicje przy realizacji zamierzen. Szczególnie gdy
chca okrecic meżczyzne wokół małego palca i swobodnie nim kierowac. Stosuja
wówczas różne sztuczki i triki, na które meżczyzni sie nabieraja.